Core update – co oznacza dla SEO?

My seowcy nie lubimy się z przedstawicielami wyszukiwarki. I jedni, i drudzy uważają, że przeciwna strona utrudnia im życie i lepiej, gdyby nie istniała. Dlatego pierwsze update’y: Panda, Pingwin, Koliber, Gołąb były rewolucją w branży przynoszącą diametralne zmiany w sposobach pozycjonowania. Można powiedzieć: uczyliśmy się fachu od nowa.

Algorytmy od Google – o wiele za często?

W 2012 roku Google wydało oświadczenie, w którym podało liczbę 665 aktualizacji jakich dokonano w silniku wyszukiwarki. Rok temu Garry Illes (wszyscy go kochamy) oświecił branżę, że nie było żadnej aktualizacji o nazwie FRED bo Google jest mądre i optymalizuje się stale, codziennie, na bieżąco.

Poniższy wykres dość dobitnie to ukazuje

wykres z algoro

Jednak nie da się ukryć że są takie dni – najczęściej weekend – kiedy temperatura w SERP skacze niemożebnie wysoko, pozycje spadają (oczywiście nie nam) i kroi się coś grubszego. Co konkretnie? Nowa aktualizacja, nowy czynnik rankingowy?

Tak było i na początku tygodnia

wykres z moza

Broad Core Algorithm – co oznacza dla pozycjonerów?

Tym razem (dziękujemy wielebny Danny Sullivanie od SERP-ów) Google nie czekało aż seowcy zaczną analizować sytuację i wydało na swoim twitterowym profilu bardzo jasny – jak na nich – komunikat:

tweety Google

Obramowane fragmenty uważam za najważniejsze. Dlaczego? Otóż kiedy tylko pozycje klientów nam spadają, w firmach następuje trzęsienie ziemi i szukanie, co jest źle.

Tymczasem najprawdopodobniej ta aktualizacja nie dewastuje stron o niskiej jakości, nie jest wymierzona przeciwko spamowi. Ona odfiltrowuje:

  • Google skupiło się aby przedstawić użytkownikom jeszcze bardziej dopasowane wyniki wyszukiwania,
  • strony które spadły nie poleciały za to, że są źle pozycjonowane/niezgodne ze standardami wyszukiwarki,
  • aktualizacja wg wszelkich przesłanek ma coś wspólnego z ulepszaniem tego, jak Google rozumie intencje szukającego i jak czyta content na stronie,
  • są przesłanki, że w pewnych branżach wyszukiwarka wypromowała strony informacyjne jako te, które dostarczają użytkownikowi cenniejszej wiedzy od witryn komercyjnych,

Czy z algorytmem da się walczyć?

Mam wrażenie że od pewnego czasu aktualizacje algorytmów nie tyle karzą, co szkolą. Bo niby wszyscy już wiemy, że linki mają być dobrej jakości, treści unikalne i czytelne dla użytkownika, hierarchia informacji przejrzysta a strony szybkie.

No to Google jeszcze bardziej przykręca swoje wymagania dla webmasterów i pozycjonerów

Szybkie strony? Dobrze, ale dodajcie jeszcze do tego błyskawiczną wersję mobilną, najlepiej AMP.

Content? On ma nie tylko BYĆ. On jeszcze musi wywoływać reakcje odbiorców, być praktyczną, szybką odpowiedzią na ich pytania, dostępną od razu, od ręki.

Sklepy internetowe? Produkty dostępne na 3 kliknięcia, z wyłożonymi jak na talerzu kosztami dostawy, sposobami płatności, możliwością kupna bez rejestracji. Oczywiście z certyfikatem SSL.

Taka mała checklista stworzona na bazie wyczytanych w sieci opinii “na gorąco” i własnych przemyśleń:

  • pilnować maksymalnego wdrażania poprawek z audytu i dopinać optymalizację na 100%,
  • dbać, by treści – o ile to możliwe – rozwiązywały realny problem/dawały odpowiedzi na rzeczywiste ludzkie zapytania a nie BYŁY DLA SAMEGO ISTNIENIA (więcej mowy korzyści, mniej reklamowego pustosłowia na przykład),
  • słowa kluczowe i związana z nimi treść danego serwisu powinny być dobrane pod rzeczywistą działalność danego brandu i realne pytania wpisywane w wyszukiwarkę (nie zawsze klienci są świadomi że dobrane przez nich frazy są np. zbyt ogólne i mała firma nie przebije się z nimi na ogólnopolskim rynku).

A może po prostu nie gorączkować się tylko obserwować pozycje w SERP i to, jakie strony zajęły pozycje w topach i pozostaną na nich po upływie najbliższych tygodni, by na spokojnie, na zimno skalkulować dalsze działania? 😉

To pytanie pozostawiam wam.

Specjalista SEO w firmie Mayko. Posiada duże doświadczenie przy prowadzaniu kampanii SEO. Bakcyla złapał gdy uświadomił sobie jak wielki wpływ na marketing ma pozycjonowanie. Lubi patrzeć na rosnące dzięki pozycjonowaniu pozycje klientów.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Marcin Marć napisał(a):

    Google pokazuje, że warto inwestować w nowe, czytelniejsze rozwiązania – to akurat OK.

Dodaj komentarz

You have to agree to the comment policy.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij